Tools of trade

03 lutego 2015

Po pierwsze uwielbiam moje biurko. Jest odpowiednio duże, dokładnie takie jakie zawsze chciałem mieć, nie ma pod nim nic zbędnego. Organicznie nie znoszę szuflad i małych blatów. Dlaczego białe? Dlatego, że to bardzo niepraktyczne. Co to znaczy? Dokładnie tyle, że kiedy jest chociaż odrobinę brydne koszmarnie wygląda, a skoro wygląda źle trzeba je szybko przetrzeć co zmusza mnie do czestego, przecierania blatu i walki o utrzymanie chociaż względnego porządku. Taki lifehack na życie. Wraz z przeprowadzką urosło jeszcze bardziej – teraz to dwa blaty jeden do pracy z komputerem przenośnym drugi do właściwej obróbki fotografii. Cały set pochodzi z Ikea, nazywanego meblowym fastfoodem, ale u innych producentów trudno znaleźć równie proste rozwiązania w podobnej jakości.

Ważniejsze jednak jest to co na biurku.

IMG_0093

Magic Keyboard – Moim zdaniem najlepsza klawiatura do Maca jaką można znaleźć. Idealnie wykonana, z bardzo cichymi klawiszami i wszystkimi skrótami. Najważniejsze, jest bezprzewodowa i ma poziomy enter. Może to zabawne ale jak dostaję klawiaturę z polskim układem (duży enter) praca z komputerem, niezależnie od tego czy to edytor tekstu, czy Photoshop staje się udręką.

IMG_0094

Magic trackpad – korzystam z niego na codzień do wsystkich niepracowych zadań. Dzięki wbudowanym w OS X gestom i bezklikowej obsłudze (prawy przycisk dwoma palcami!) jest nezastąpiony. Idealnie pasuje do klawiatury. Co więcej, na jednym komplecie dobrych baterii pracuje ponad trzy miesiące. Jego przewaga nad myszą jest oczywista, nie męczy dłoni tak bardzo, nie wymusza jednej pozycji. Sama jakość wykonania również nie pozostawia złudzeń – to świetny produkt, który wielu próbowało skopiować, bezskutecznie.

Myszka – narzędzie pomiędzy trackpadem, a tabletem. Czesto wykorzystuję w obróbce tam gdzie ważna jest wysoka precyzja, a mazanie piórkiem nie jest jeszcze potrzebne.

IMG_0098

Wacom Bamboo Pen & Touch – dostałem od Magdy – zanim jeszcze miałem Trackpada byłem super napalony na funkcję „touch”. Szybko mi przeszło, to doskonały tablet do pracy z piórkiem i dosyć rozczarowujące narzędzie jeżeli chodzi o funkcje dotykowe. Wielkość robocza jest idealna, nie anektuje połowy biurka. Gdyby tylko czytał ruchy równie naturalnie co jego typowo dotykowy odpowiednik. Wykonanie jest adekwatne do ceny.

Ipad Air – mój ulubiony, najbardziej przenośny komputer. Napisano o nim tak wiele, że nie widzę sensu zbyt bardzo się rozwijać. Wystarczy powiedzieć, że dla mnie poza zadaniami związanymi z pracą, oglądaniem filmów i słuchaniem muzyki, mógłby być to jedyny komputer. Najważniejsze ze mogę go zabrac ze sobą wszędzie. Nie kupiłem Aira 2 (jeszcze!) czekam na 3 w nadziei, że będzie jeszcze bardziej zbliżona do iPhona 6

IMG_0104

Notes – to chyba dosyć oczywiste do czego służy, przyjechał z Maroko, jest z naturalnej, dosyć surowej skóry. Kupiony na targu w Ouarzazatte, papier ma idealny kolor.

Długopisy – w zasadzie to dwa nietypowe narzędzia. Tak jak lubię Helveticę w opcji Ultra Thin tak samo oczarowuje mnie ich cienka 0.15mm kreska. Są dosyć wygodne, a co najważniejsze nie brudzą.

IMG_0099